poniedziałek, 11 listopada 2013

Koniec laby

Może to zabrzmi dziwnie, ale cieszę się że wracam do szkoły po dwóch tygodniach nieobecności.

Kiedy mam wolne to siedzę w domu i nie robię nic produktywnego (no, może poza czytaniem), a przy tym nudzę się. Zaobserwowałam u siebie prostą reakcję: nuda = myślenie o jedzeniu. Może i więc to lepiej, że od jutra nie będę mogła narzekać na brak zajęć? Przeraża mnie tylko to siedzenie poza domem po 8 godzin + dojazdy i konieczność skupiania jako-takiej uwagi na prowadzonych zajęciach.

Zwłaszcza, że ostatnio nie sypiam zbyt dobrze. Jak już usnę to nie mam problemów z wybudzaniem, ale problem tkwi w samej czynności zasypiania. Muszę wyregulować sobie cykl dobowy, bo przez ostatni tydzień kładłam się do łózka jakoś po trzeciej, a i nawet po tym leżałam po prostu bez ruchu, rozmyślając.

Kiedyś zafundowałabym sobie szklankę ciepłego mleka z solidną porcją miodu i cukru, ale teraz... No cóż. ;)


.

Dziś niespecjalnie miałam ochotę na jedzenie. Jakoś tak... Nie wiem, ani przez moment nie poczułam się głodna. Dobry znak?

200 g gotowanych brokułów (48), pół pomidora średniej wielkości (15), jedno białko (16) = 79

10 komentarzy:

  1. Ja też ostatnio mam problemy z zasypianiem. Wręcz boję się iść do łóżka.. Ale.. poranki bywają piękne. Każde wschodzące na nowo słońce daje taką nadzieję, że będzie lepiej ;)

    Bilans - <3 omom, genialny! Zazdroszczę!

    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam problemy z zasypianiem i rano najchętniej leżałabym do południa :( Też cieszę się, że idę do szkoły, przynajmniej nie myślę cały czas o jedzeniu, a bilans, eh, świetny! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Też cierpię na bezsenność ale u mnie objawia się ona głównie latem, gdy jest gorąco i duszno. Ale nawet w zinie zdarza mi się spać po 4-5 godzin na dobę i funkcjonować normalnie (moja norma to ~6h snu, a po 8 chodzę jak zombie ;))
    Przy takim bilansie nawet mleko z miodem cukrem Ci nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super bilans , powodzenia :)

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój blog zapowiadał się ciekawie. Będę kibicować :-) Na bezsenność polecam lepszą organizacje czasu i większą aktywność. To pomoże Ci zasypać i w chudnieciu też :-) rób coś zamiast leżeć i myśleć. Sprzataj, pocwicz, idź na spacer, ucz się nawet jeśli nie musisz koniecznie Na jutro. Ją mam dwie prace, przeprowadzam się, remontuje, poza tym ciągle jestem poza domem. Śpię jak kamień 5 sekund po położeniu się do łóżka ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takim natłoku zajęć to się nie dziwię. ;) Faktycznie, w dni "treningowe" (bieganie) zasypiam znacznie łatwiej. Dziś zamierzam potruchtać troszkę po powrocie z zajęć o ile uda mi się dojechać na osiedle o jakiejś sensownej godzinie.

      Usuń
  6. Na bezsennosc polecam większą aktywność. Rób cos zamiast leżeć. Sprzataj, idź Na spacer, ucz się nawet jeśli nie musisz Na jutro. Ja mam 2 prace, Przeprowadzam sie, remontuje, poza tym ciagle poza domem... I śpię jak kamień 5 sekund po położeniu się do lozka choc wcześniej tez bywało różnie...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No napady najczęściej biorą się z nudów, więc powodzenia w szkole i dalszej organizacji czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oho, znam to nic nierobienie -.- Dlatego lubię dni powszednie, wtedy nie ma czasu na jedzenie :D

    OdpowiedzUsuń